Przydomowy plac zabaw. Jak urządzić ogród dla dzieci?
Bardzo ważny dla prawidłowego rozwoju dziecka jest ruch na świeżym powietrzu. Dzieciaki uwielbiają bawić się na dworze, a rodzice często zastanawiają się jak stworzyć im do tego odpowiednie warunki. Świetnym rozwiązaniem jest przydomowy plac zabaw. Ale jak to zrobić? Przedstawiamy parę praktycznych pomysłów.
- Tanio i z pomysłem
- Rozwijaj wyobraźnię dziecka
- Ćwiczenia sprawnościowe na własnym podwórku
- Jakie jeszcze atrakcje dla dzieci w ogrodzie?
Budżetowe rozwiązania dla aktywnej zabawy
Aby zapewnić dzieciom dobrą zabawę wcale nie trzeba zamawiać profesjonalnej firmy, która wybuduje na naszym ogródku plac zabaw. Do zrobienia huśtawki wystarczy stara opona lub deska i wytrzymały sznur — jeśli na naszym podwórku rośnie drzewo, mamy problem z głowy. Gdy brakuje odpowiedniego konaru, rolę stojaka może pełnić trzepak lub samodzielnie wkopana konstrukcja z drewnianych belek.
Drugą bardzo łatwą do zrobienia atrakcją może być gra w puszki. Wystarczy zbudować z trzech gałęzi stojak i powiesić na nim puste puszki np. po farbie, do których będzie można rzucać kamienie z różnych odległości. Można też oznaczyć linie startowe różnymi kolorami, by stworzyć etapy trudności dostosowane do wieku dziecka. Brzmi banalnie, ale takie proste gry czasami dają najwięcej radości i angażują dzieci w ruch na długie godziny.
Przestrzeń do twórczych scenariuszy
Dziecięca wyobraźnia jest nieograniczona, a dorośli powinni dołożyć starań, by mogła się ciągle rozwijać. Twoja pociecha uwielbia słuchać opowieści o niezdobytych lądach? Wybuduj dla niej statek, dzięki któremu będzie mogła je odkrywać! Wystarczy zwykła euro-paleta, listwa lub prosta belka służąca jako maszt, sznurek i kawałek materiału imitujący żagiel. Możesz też dołożyć tekturowe „skrzynie ze skarbami” albo malowane flagi z pirackimi symbolami, by wzmocnić efekt.
Masz dzieci, które kochają rysować, a nie chcesz, by pokryły swoimi dziełami sztuki wszystkie ściany w domu? Wystarczy fragment płaskiej powierzchni (np. muru) pomalować specjalną farbą tablicową. Do tego wiaderko z kredą i voila! Tablica może pełnić także funkcję edukacyjną — podczas wspólnej zabawy można na niej ćwiczyć litery, cyfry czy rysować geograficzne mapy wymyślonych krain.
Własna strefa motoryki i równowagi
Kolejnym elementem waszego prywatnego placu zabaw może być równoważnia. Do jej wykonania będą potrzebne deski płytko wkopane w ziemię lub przymocowane do pieńków. Zbudowanie czegoś takiego na pewno nie jest tak łatwe jak wykonanie huśtawki, ale pomoże waszemu dziecku ćwiczyć równowagę, a może nawet zainspiruje do trenowania któregoś ze sportów wyczynowych w przyszłości. Warto ułożyć deski na różnych wysokościach, by stopniować poziom trudności — od kilku centymetrów nad ziemią dla maluchów po wyższe warianty dla starszych dzieci.
Inny tego typu pomysł to „most linowy” do balansowania lub przechodzenia po nim. Do jego wykonania potrzeba tak naprawdę tylko mocnej liny i miejsca, aby ją zaczepić — świetnie sprawdzą się dwa oddalone od siebie o parę metrów drzewa. Linę można napiąć nisko nad ziemią (20–30 cm), by nawet najmłodsze dzieci mogły próbować swoich sił bez ryzyka kontuzji.
Jeśli pamiętacie jeszcze zabawę w „klasy”, to nauczcie jej także młodsze pokolenie. Wystarczy znaleźć odpowiednią ilość dużych, płaskich kamieni i wkopać je w ziemię, tak by można po nich skakać. Alternatywnie można je ułożyć w ogrodowym trawniku i oznaczyć farbą wodoodporną cyfry lub kolorowe symbole, dzięki czemu powstaną warianty dostosowane do różnych zabaw i ćwiczeń motorycznych.
Strefy odkrywania i odpoczynku
W kwestii stworzenia przydomowego placu zabaw ogranicza nas tak naprawdę tylko wyobraźnia. Oprócz wymienionych wyżej pomysłów, warto wykorzystać też stare dobre patenty, jak piaskownica czy domek na drzewie. Dzieciaki uwielbiają wszelkiego rodzaju „bazy”, dlatego jeśli na waszym ogródku nie ma odpowiedniego drzewa, aby stworzyć na nim domek, to jako alternatywa sprawdzi się zwykły namiot albo drewniana konstrukcja paletowa z dachem z brezentu.
Warto też pomyśleć o strefie eksperymentów z wodą — niewielki basen ogrodowy, koryto czy stół wodny pozwolą dzieciom odkrywać prawa fizyki, przelewać płyny, budować tamy i śluzy. Do tego można dołożyć stare pojemniki, lejki, łyżki — powstanie prawdziwa laboratorium sensoryczne pod gołym niebem.
Pamiętajcie o tym, żeby starać się dostosować atrakcje do wieku waszych pociech i zróbcie wszystko, żeby były bezpieczne. Jeśli nie jesteście pewni co do wytrzymałości niektórych sprzętów, to zasięgnijcie porady u pracowników sklepów budowlanych. Oni na pewno doradzą wam np. jaką wybrać linę i w jaki sposób ją zamocować, by wytrzymała wielogodzinne obciążenia i zmiany pogody. Sprawdźcie także, czy wszystkie elementy drewniane są oszlifowane i pozbawione ostrych krawędzi, a metalowe — zabezpieczone antykorozyjnie.
