Jak rozmawiać o poważnych sprawach z przedszkolakiem?

Matka przytulająca syna

Życie nie jest łatwe i czy tego chcemy, czy nie, zdarzają się sytuacje nieprzyjemne, z którymi jakoś trzeba sobie poradzić. Nieco inaczej wygląda to w przypadku dzieci, które z oczywistych względów, nie potrafią pojąć wielu rzeczy, zwłaszcza gdy są one trudne i skomplikowane. Nie oznacza to jednak, że należy przed dziećmi wszystko zatajać – rozmowa jest konieczna, nawet jeżeli chodzi o sprawy poważne. Tylko jak rozmawiać na trudne tematy z przedszkolakiem?

Czy rozmawiać z przedszkolakiem na trudne tematy?

Pytanie wydaje się dosyć zasadne, bo jak się okazuje, odpowiedź nie jest oczywista dla każdego. Wielu z nas uznaje, że nie ma sensu przeprowadzenia rozmów z małym dzieckiem na trudne tematy, na przykład o śmierci kogoś bliskiego, czy o pojawiających się kłopotach finansowych. Dzieje się tak, ponieważ wychodzimy z założenia, że przedszkolaka ta sprawa nie dotyczy, a przede wszystkim, nie jest on w stanie zrozumieć sedna problemu, nie mówiąc już o tym, by wiedza na dany temat miała jakoś pomóc.

Zapomina się przy tym o jednym – to, że o czym się nie rozmawia, nie oznacza, że tego nie ma, a dzieci wbrew pozorom są bardzo spostrzegawcze i bystre. Widzą, że coś jest nie tak, ale nie wiedzą co, a wówczas zaczynają to interpretować na swój dziecięcy sposób, co może niekorzystnie odbić się na ich poczuciu bezpieczeństwa czy pewności siebie. Dlatego trzeba rozmawiać, nawet gdy nie jest to łatwe.

Jak rozmawiać z przedszkolakiem o sprawach poważnych?

Życie nie jest kolorowe i bywa bolesne, my o tym wiemy, ale dzieci jeszcze nie, co nie oznacza, że nie widzą, jak dzieje się coś niedobrego. Ich spostrzegawczość jest większa, niż można byłoby sądzić, dlatego, gdy w naszym życiu pojawia się coś niepokojącego – problemy w pracy, mniejsze finanse, choroba, śmierć, rozwód – nie wolno pomijać w tych kwestiach dziecka. Trzeba z nim rozmawiać, zwłaszcza wówczas, gdy konkretna sytuacja może wpłynąć na nie bezpośrednio.

Czasem trudno jest wyjaśnić sprawy, które nawet dla nas są ciężkie, na szczęście wiele podpowiedzi można znaleźć także w sieci. Porady dla rodziców przedszkolaków publikuje MaxMama.pl i w ten sposób można zaczerpnąć wiedzy, także psychologicznej, by mieć świadomość tego, jak podejść do tematu delikatnie i w sposób właściwy. Relacja rodzica i dziecka opiera się na wzajemnym zaufaniu i miłości, jeżeli będziemy odsuwać malucha od problemów, ten poczuje się odrzucony – tego należy uniknąć.

Kilka rad jak rozmawiać z przedszkolakiem

Gdy pojawia się problem, który może w jakimś stopniu odbić się na dziecku, trzeba podjąć z nim rozmowę. Nie trzeba mówić o wszystkim i należy wziąć pod uwagę możliwości percepcyjne malucha i jego wiek. Trzeba mówić więc jasno i prosto, czasem można też używać opisów obrazowych, ale przy dzieciach w wieku przedszkolnym, nie jest to wymagane – rozumieją one więcej słów, niż można przypuszczać. Warto usiąść z dzieckiem, by poczuło, że rozmowa toczy się na tym samym poziomie, a także uzbroić w cierpliwość, z racji pojawiających się pytań.

Przede wszystkim należy właściwie dobierać słowa, by maluch nie poczuł się głupi, odrzucony lub źle zinterpretował nasze intencje. Nie powinno się bać także emocji i pamiętać o tym, że odczuwamy je tak samo my, jak i dzieci – jeżeli jest nam smutno, powiedzmy to i miejmy na uwadze fakt, że przedszkolak też może poczuć się źle. Niezależnie jednak od tego, jaki jest problem, musi mieć świadomość tego, że rodzice go kochają i jakiekolwiek problemy się pojawiają, on nie jest temu winny.

Jakich błędów unikać rozmawiając z przedszkolakiem?

Gdy rodzice podchodzą już do rozmowy z dzieckiem, bo nie da się przed tym uciec (np. umarła babcia, albo rodzice się rozwodzą, co dziecko na pewno zauważy), często pojawiają się dość standardowe błędy. Albo starają się bagatelizować problem, stwierdzając, że nic się nie dzieje, albo wręcz przeciwnie – zasypuje się je taką ilością informacji, że maluch nie jest w stanie zrozumieć, co się dzieje i dlaczego, a to jest pożywką dla niewłaściwych interpretacji. Unikanie rozmów też nie jest rozwiązaniem, tak jak wychodzenie z założenia, że maluch i tak niczego nie zrozumie.

Zgadza się – dziecko może nie wiedzieć, o co chodzi i dlaczego, ale jeżeli mu się tego nie wytłumaczy, problem nie zniknie, zostanie nadal, będzie z tym sam. Nie ma jednak sensu, by zwierzać się dziecku ze wszystkiego – to nie jest twój przyjaciel ani powiernik. Nie chodzi o to, by obciążać przedszkolaka problemami świata dorosłych, ale by miał on świadomość tego, że niezależnie od kłopotów, zawsze może liczyć na rodziców. Jeżeli rodzic nie daje sobie rady i mówi o tym otwarcie, w dziecku zatraca się poczucie bezpieczeństwa, pojawia się za to poczucie winy i odpowiedzialności za coś, na co wpływu nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *